Darmowe linie testowe, które domykają sprzedaż
Opublikowano
Masz 20 darmowych linii testowych działających jednocześnie. Dobrze użyte są najszybszą drogą od sceptyka do płacącego klienta, a konwersja nic klienta nie kosztuje.
Każdy reseller spotkał klienta, który już się sparzył. Kupił linię, która działała dwa tygodnie, a potem zaczęła się zacinać, od sprzedawcy, który przestał odpisywać, i żadne twoje zapewnienia tego nie naprawią. Naprawia to pozwolenie mu, żeby sam się przekonał, bez kosztu.
Masz dwadzieścia darmowych linii testowych działających jednocześnie. Większość resellerów prawie z nich nie korzysta.
Co właściwie dostajesz
Utworzenie linii testowej z panelu nie kosztuje kredytów. Działa domyślnie 72 godziny, funkcjonuje dokładnie jak płatna linia i możesz mieć dwadzieścia takich jednocześnie.
Limit dotyczy równoczesności, nie sumy. Wycofaj test w chwili, gdy lead stygnie, a miejsce zwalnia się natychmiast, co oznacza, że reseller, który sprząta, ma znacznie większą przepustowość, niż sugeruje dwadzieścia. Jeśli regularnie uderzasz w sufit, to znak, że na miejscach siedzą martwe leady, a nie że limit jest za niski.
Ważny dla ciebie szczegół jest taki, że linie testowe działają na tej samej puli, z której korzystają nasze publiczne testy. Twój klient ocenia prawdziwą usługę, a nie coś odłożonego, żeby dobrze wyglądało. Jeśli u niego się sprawdzi, sprawdzi się też po zapłacie, a to jest dokładnie ten argument, który chcesz móc postawić.
Uruchamiaj test w piątek
Siedemdziesiąt dwie godziny to trzy dni, a to, które trzy dni wybierzesz, znaczy więcej, niż się większości wydaje.
Uruchomiony we wtorek test obejmuje trzy spokojne wieczory, podczas których prawie każda usługa wygląda dobrze, i dowodzi bardzo niewiele. Uruchomiony w piątek obejmuje pełny weekend: mecze, film, który wszyscy oglądają w tym samym czasie, godziny, w których słaby serwer naprawdę siada.
Gdy więc ktoś zgodzi się na test, nie twórz go od razu z entuzjazmu. Zapytaj, kiedy faktycznie będzie oglądał, i uruchom go tak, żeby okno objęło ten czas. Test, który wygasa w piątek po południu, zanim w ogóle trafi pod obciążenie, nie powiedział mu nic, a ty będziesz musiał zrobić to jeszcze raz.
Konwersja to cała sztuczka
Oto część, która odróżnia test od rozdawnictwa.
Gdy klient mówi tak, zamieniasz tę samą linię na płatną. Nazwa użytkownika i hasło zostają dokładnie takie same. Cokolwiek skonfigurował na odbiorniku pierwszego dnia, działa dalej, nietknięte. Nie wysyłasz drugiego kompletu danych, on nie edytuje pliku konfiguracyjnego dwa razy i nie ma okna, w którym jest między liniami i nic nie działa.
Porównaj to ze zwykłym podejściem, w którym test wygasa, sprzedajesz nową linię, a on musi powtórzyć konfigurację, którą właśnie skończył. To drugie ustawianie jest miejscem, gdzie traci się ludzi. Nie dlatego, że zmienili zdanie o usłudze, tylko dlatego, że jest czwartek, są zmęczeni, a rzecz, którą uruchomili w poniedziałek, przestała działać i trzeba ją zrobić od nowa.
Konwersja w miejscu usuwa ten moment całkowicie. Usługa po prostu działa dalej, a pojawia się faktura.
Nie wysyłaj i nie znikaj
Linia testowa przekazana w milczeniu konwertuje się źle. Klient dostaje trzy dni na to, żeby samotnie natknąć się na problem, uznać usługę za niepewną i po cichu nie odpisać.
Wyślij ją tak, jak wysłałbyś płatną: plik konfiguracyjny, a nie cztery wartości do przepisania, notka o tym, do którego pliku trafia, i link do poradnika dla jego obrazu. Potem odezwij się raz, mniej więcej dobę przed wygaśnięciem, i zapytaj o wrażenia. Ta jedna wiadomość jest miejscem, w którym domyka się większość sprzedaży, i to tam dowiadujesz się, czy porażką była usługa, czy źle wklejony plik konfiguracyjny, a to problem do naprawienia, a nie stracona sprzedaż.
Przekazanie pierwszego dnia wygląda tak samo dla testu jak dla linii płatnej i tak powinno być. Test to jest ta sprzedaż.
Miej jedną na własnym odbiorniku
Ostatnia sugestia jest tą, którą najbardziej warto wcielić w życie: trzymaj linię testową dla siebie.
Będą cię pytać, jak usługa zachowuje się w szczycie, czy poradzi sobie z konkretną konfiguracją, jak szybko otwiera kanał. Linia na własnym odbiorniku sprawia, że odpowiadasz z tego, co widziałeś wczoraj wieczorem, a nie z tego, co ci powiedziano, a klienci słyszą tę różnicę.
Kosztuje cię to tylko jedno miejsce.
Najczęściej zadawane pytania
Czy darmowe linie testowe kosztują mnie kredyty? +
Nie. Utworzenie linii testowej z panelu resellera nie odejmuje niczego z salda. Limit dotyczy tego, ile możesz mieć naraz, a nie ile utworzysz w sumie.
Ile linii testowych mogę mieć uruchomionych? +
Domyślnie dwadzieścia jednocześnie. Wcześniejsze wycofanie testu zwalnia miejsce natychmiast, więc reseller, który sprząta po martwych leadach, ma w praktyce większą przepustowość niż ten, który pozwala im dobiec do końca.
Co dzieje się z konfiguracją klienta przy zamianie testu na płatną linię? +
Nic. Konwersja zachowuje tę samą nazwę użytkownika i hasło, więc wszystko, co klient już ustawił na odbiorniku, działa dalej. Nie wpisuje niczego ponownie, a ty nie wysyłasz drugiego kompletu danych.
Czy linie testowe są na tych samych serwerach co płatne? +
Linie testowe, które rozdajesz, działają na tej samej puli, z której korzystają nasze publiczne testy, więc klient ocenia prawdziwą usługę, a nie wersję demonstracyjną odłożoną na bok. Po to właśnie się je oferuje.